AKTUALNOŚCIMłodziki U-12 wygrywają na szczycie
2018-10-12 U-12 (2007) Aktualności

Młodziki U-12 wygrywają na szczycie

 

Lider pokonał wicelidera. Lekko nie było. W pierwszym meczu w Maciejowicach uzyskaliśmy remis 4 : 4. Mimo że mogliśmy wywieźć zwycięstwo, to gospodarze wyrównali w ostatniej minucie meczu.

Pewniejsi swych wartości, przy wsparciu własnej publiczności rozpoczęliśmy mecz wzmocnioną defensywą w osobie Karola i Patryka. Gdy mają oni dobry dzień, są nie do przejścia. Do ataku poszedł Dominik, wzmacniając siłę napadu i moment zaskoczenia. Jak się okazało, była to bardzo słuszna i przemyślana decyzja trenera, by na początku podciąć skrzydła Wiślakom, a samemu przypadkiem nie gonić wyniku.

Od rozpoczęcia gra była niemrawa, niedokładna, lecz z każdą minutą nabierała wyrazu i poprawności. Wiślacy próbowali naciskać, ale nie mogli przebrnąć przez linię obrony. Poprawna postawa Adasia, gra na przedpolu, szybkie wznowienia dalekimi podaniami do Dominika czy Jasia momentalnie stwarzały zagrożenie pod bramką drużyny przeciwnej. W piątej minucie szczęście uśmiechnęło się do Dominika, który uzyskał prowadzenie po otrzymaniu podania od Karola. Wiślacy nie zamierzali tanio skóry sprzedać. Niełatwo było zdobyć przewagę w środku boiska. Za Patryka wszedł Franek, który potrafi zdobyć przewagę w środku boiska, mijając kilku przeciwników. Po przejęciu piłki w środku boiska Franek szybkim dokładnym podaniem wypuścił Karola, a ten minąwszy kilku przeciwników, podał do Haniego, który w dwudziestej pierwszej minucie pewnym mocnym strzałem dał Mazurowi prowadzenie na 2 : 0.

Szybkie ataki z jednej bramki pod drugą, stałe fragmenty gry obu drużyn nie pozwalały na nudę kibicom. Jedna z takich akcji w ostatniej sekundzie pierwszej połowy o mały włos nie dałaby Mazurowi większego prowadzenia po trafieniu piłką w słupek bramki przez Franka. Takim wynikiem zakończyła się pierwsza połowa.

Druga połowa była zdecydowanie lepsza, gdyż od początku wszystkie formacje funkcjonowały bez zastrzeżeń. Na boisku pojawił się Adrian, w którym drzemie ogromny potencjał – potrafi być szybki i zdecydowany. W szóstej minucie drugiej połowy akcję rozpoczął Jasiek. Po ograniu kilku przeciwników został sfaulowany. Wtedy do wyegzekwowania rzutu wolnego podszedł Dominik, który podał piłkę do Franka, a ten umieścił piłkę w bramce Wiślaków, zmieniając wynik na 3 : 0. Jak zwykle niezawodny na swojej pozycji, nie do przejścia, pracowity Krycha widzący wszystko, co się dzieje na boisku, uruchamiał szybkie ataki swoich partnerów. Zgodnie współpracował z ambitnym Kacprem, który świetnie asekurował kolegów. Taka gra i taka współpraca musi przynosić efekty w postaci zdobytych bramek.

Maciejowice nie wypadły przecież sroce spod ogona, jak dotychczas drużyna bez porażki. Wygląda na to, że pierwszą porażkę zaliczą w dniu dzisiejszym. Zaczęli grać nerwowo i niedokładnie. Właśnie tak się stało w ósmej minucie drugiej połowy, gdy bardzo pracowity, szybki Michał przejął niedokładne podanie Wiślaków, by podwyższyć wynik na 4 : 0. Wiślacy ruszyli do ataku, chcąc złapać kontakt z Mazurem. Grali ostro, co w trzynastej minucie skończyło się faulem na Franku, który musiał opuścić boisko, a brutal dostał dwie minuty kary. Za Franka na boisko wszedł Radek, który nierozgrzany, nie dawał takiej jakości, jak zwykle. Częste zmiany, chęć pokazania się przed własną publicznością krępowały ruchy i nie ułatwiały szybkości w podejmowaniu decyzji.

W osiemnastej minucie Figo wszedł za Radka. Gra wyrównana w środkowej strefie boiska, zawężone pole gry nie sprzyjały indywidualnym akcjom. Waleczny Jasiek robił przewagę przy bocznej linii, ale często nie miał do kogo zagrać. Figo ambitny, lecz bez wsparcia Oli i Michała, nie miał możliwości przedarcia się przez linię obrony Wiślaków. W dwudziestej minucie Mazurki straciły bramkę po dalekim zagraniu lobem na bramkę Adama, który grając pod słońce, ledwie trącił piłkę, a ta mimo wszystko wpadła do bramki Mazura. Szansę pokazania się miał również Bartek, lecz grał zbyt krótko, by w pełni pokazać, na co go stać.

Takim wynikiem zakończył się mecz na szczycie. Odskoczyliśmy od przeciwnika na bezpieczną odległość, lecz nie należy tracić koncentracji, nie wolno lekceważyć żadnego przeciwnika, nawet tego z dołu tabeli. Zaangażowanie i ambicja całej drużyny, jak również zdarte gardło trenera dały zwycięstwo nad drugim – wydaje się najgroźniejszym – przeciwnikiem.

Podziękowania dla kibiców, dwunastego zawodnika tych zawodów. Jak również trębacza.

Zdobywcami bramek zostali:

Domino – 1

Hani – 1

Franek – 1

Michał – 1

Skomentuj jako pierwszy       Zaloguj się, aby skomentować

 
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce.     Akceptuję.