Powrót na zwycięskie tory!
Jak zapowiadali - tak zrobili. Sobotni mecz przeciwko Marcovii Marki nie należał do najłatwiejszych, ale z pewnością przyniósł kibicom karczewskiego futbolu wiele emocji i radości. Pomimo szybko straconej bramki zdołaliśmy odwrócić losy spotkania i pokonać przeciwników dzięki dwóm trafieniom zdobytym w odstępie 10 minut w drugiej połowie.
Kilka słów o spotkaniu od strzelca wyrównującej bramki, Fabiana Kota:
"Od początku mecz układał się pod nasze dyktando, jednak niewykorzystane sytuacje się zemściły i straciliśmy bramkę. Cieszę się, że dzisiaj dostałem od trenera szansę na dłuższy występ – udało mi się to wykorzystać, zdobywając gola i dając drużynie nowy impuls. Ten moment podbudował cały zespół i dzięki temu szybko dorzuciliśmy drugą bramkę. Mimo zwycięstwa wiemy, że musimy jeszcze poprawić grę zarówno w defensywie, jak i w ofensywie – żeby nie tracić łatwych goli i szybciej zamykać spotkania. Teraz skupiamy się już na kolejnym meczu z Błonianką Błonie, gdzie chcemy ciężko zapracować na to, by przywieźć trzy punkty do Karczewa."
Następną kolejkę rozegramy na wyjeździe.
MAZUR - Marcovia Marki 2-1 (0-1)
Gole: 60.Kot (as.Krasuski), 71.Ksionz (Staluszka) - 19.Rojek
Mazur: Łysik – Kwiatkowski, Sadzawicki (61.Sito), Mycyk 83żk – Bąk – Pudełek (52.Waśniowski 94żk), Ksionz (87.Kociszewski), Celiński 84żk, Krasuski (72.Łatka) - Zboina (52.Kot) , Staluszka
Sędzia: Daniel Miller (Siedlce)
Widzów: 150
STATYSTYKI MAZUR-MARCOVIA (w nawiasie 1.połowa):
strzały celne: 7-2 (5-1)
strzały niecelne: 8-3 (4-1)
na ofsajdzie: 3-4 (2-3)
rogi: 11-4 (8-2)
żółte kartki: 3-2 (0-1)
podyktowane wolne: 13-7
-16.jpg)
