
Pod wodzą nowego trenera, Mazur zdobył honorowy punkt w październiku i przełamał fatalną passę. We właśnie zakończonym spotkaniu zremisował z Legionovią 1-1. W samej koncówce udało się wyrównać Arkowi Milewskiemu. Gra wyglądała zespołu dużo lepiej...
Tak jak przewidywaliśmy przed meczem, trener Sobczyk 'autorsko' ustawił zespół - zupełnie inaczej.
Początek to wyrównany pojedynek. W 5' na szczęście nikt z gości nie dopadł do groźnej wrzutki Starczewskiego w pole karne. Potem dwukrotnie (12', 19') bezskutecznie
z wolnego uderzał Rymbiewski. W odpowiedzi kilkukrotnie kręcił obrońcami Novii, grający w ataku Obi. Jednak dość nieporadnie.
W 14' powinniśmy prowadzić. Wójcik dorzucił w pole karne, obrońca przepuścił piłkę, ale w zamieszaniu anemiczny strzał Głąbickiego
na linii bramkowej 'przytulił' Dzisiewicz. Wkrótce przeciwnicy cieszyli się z prowadzenia. W 18' po wolnym uderzenie głową Pytlewicza
zdołał jeszcze obronić Stelczyk, ale w 23' dał się zaskoczyć przez Rymbiewskiego. Napastnik Legionovii wkręcił kilku naszych obrońców i
trafił do siatki. Do przerwy groźnie uderzał z 30 metrów jeszcze Poszalski, ale piłka minęła kilka metrów poprzeczkę.
Po wznowieniu na boisku Kopcia zastąpił Czeleń, a chwilę potem zadebiutował w środku pola czarnoskóry Bassey.
Szczególnie ten pierwszy na lewym skrzydle mocno dawał się we znaki defensywie gości. Mazur atakował. Dwukrotnie nie udało się
wykorzystać doskonałych sytuacji Obiemu. W 55' nie sięgnał głową wrzutki Milewskiego, a w 67' nie zamienił na gola doskonałego dogrania
Czelenia. Goście wyprowadzali groźne kontry, w których brylowal Starczewski. Sprzyjało nam jednak szczęście, a w 73' po główce
Wierzbickiego poprzeczka uratowała nas od straty gola.
Końcówka meczu to głęboka defensywa gości. W 77' uderzenie Końki obronił Pytlewicz. Chwilę potem (80') z olbrzymim trudem sparował na róg
strzał Zielińskiego, a w 84' z 15 metrów Czelenia. Od 81' graliśmy w przewadze, po tym jak czerwoną kartką ukarany został Wierzbicki.
Wreszcie padł gol na wagę remisu. W 86' Czeleń dorzucił piłkę w 16-tkę, Milewski strącił ją i między nogami bramkarza wtoczyła się do siatki.
Po wyrównaniu Mazur ruszył z jeszcze większym animuszem. Szczęście było blisko. W 89' Kowalczyk trafił w poprzeczkę, w 90' Słomski minimalnie
chybił, a w 91' Końko trafił w bramkarza. Ostatecznie po remisie nasz dorobek punktowy w październiku wynosi 1 (sic!). Zła passa
przełamana. Gra wyglądała lepiej niż ostatnio. Dajmy popracować 'Soplowi", a doczekamy się wreszcie ciekawej piłki w naszym wykonaniu.
MAZUR - Legionovia 1-1 (0-1)
Gole: Rymbiewski 23' - Milewski 86'
Mazur: Stelczyk
- Wójcik 28żk (60 Bassey), Poszalski, Końko, Baca - Głąbicki (79 Słomski), Zieliński, Kopeć (46 Czeleń), Rzeszotek 49żk
- Obi (74 Kowalczyk), Milewski