AKTUALNOŚCIKossi wróci do gry
2006-11-02 Mazur Karczew Aktualności

Kossi wróci do gry

/za Mazowiecki Sport Express/
   Kossi Kossougbo ma jeden z najdłuższych stażów w naszym kraju. Przez długie lata zapracował na opinię jednego z najsolidniejszych obcokrajowców, którzy grali w niższych ligach. Tam, gdzie grał, zawsze był dobrym duchem drużyny. Gazeta przeprowadziła z nim wywiad..

-MSE: Od jak dawna jesteś w Polsce?
-Kossi: Gram tutaj już od prawie 10 lat.

-MSE: Raczej przywiązujesz sie do klubów. Nie jest tak, że skaczesz z jednego kwiatka na drugi?
-Kossi: Najdłużej grałem w Okęciu Warszawa, ponad 5 lat. Przez rok byłem bramkarzem Polonii, a Teraz jestem zawodnikiem Mazura

-MSE: Najbardziej jesteś kojarzony z grą w Okęciu. Jak wspominasz te lata?
-Kossi: Rzeczywiście, w Okęciu grało mi się bardzo dobrze. To były fajne czasy. Przez kilka sezonów walczyliśmy o awans do 2 ligi. Mieliśmy dobrą drużynę, działacze bardzo pomogli, ale brakowało nam czegoś.

-MSE: Jakie masz zadania w Mazurze?
-Kossi: Na razie jestem w kadrze, ale i tak nie mogę grać. Mam poważną kontuzję. Naderwałem więzadła w kolanie. Będę gotowy do gry dopiero za kilka miesięcy. Lekarz powiedział, że raczej już nie zagram do końca sezonu.

-MSE: Ale potem wrócisz do gry?
-Kossi: Na pewno. Gdybym miał zdrowe kolano, na pewno bym grał.

-MSE: Jesteś bardzo doświadczonym piłkarzem. Twoja obecność raczej mobilizuje młodych piłkarzy.
-Kossi: Chyba właśnie dlatego jeżdżę na mecze. Na boisku póki co nie będzie ze mnie pożytku, dlatego mam pomagać obok murawy, dowodzić młodym piłkarzom.

-MSE: Masz jeszcze jakieś inne zadania w Mazurze?
-Kossi: Tak, jestem także trenerem młodych bramkarzy.

-MSE: Na pewno spotkałeś z objawami rasizmu. Wiadomo, że kibice to hołota, ale mimo wszystko chyba polubiłeś Polskę?
-Kossi: Kibice wszędzie są tacy sami. Niektórzy potrafią się zachować, inni niestety nie. Najgorzej było na meczach z Jagiellonią Białystok, ale nie lubię do tego wracać. Było, mineło. Staram się nie zwracać na takie rzeczy uwagi, koncentruję się tylko na tym, co się dzieje na boisku.

-MSE: Ostatnio, zdaje się, dostałeś polskie obywatelstwo.
-Kossi: Tak. Było to w sierpniu i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy. D umny jestem także dlatego, że jestem drugim po Emanuelu Olisadebe piłkarzem z Afryki, który dostał polskie obywatelstwo.
-MSE: Planujesz zostać w Polsce na stałe?
-Kossi: Tak. Mam żonę Polkę, dwie córeczki. Kupiliśmy mieszkanie. Na pewno będę tu mieszkał przez dłuzszy czas. Być może na emeryturze się gdzieś przeniesiemy, ale to odległa przyszłość.

-MSE: Planujesz już zakończenie kariery?
-Kossi: Wielkiej kariery nie zrobiłem, ale kilka meczów zapamiętam na długo. Poza tym mam stałą pracę.

-MSE: To praca w gastronomi...
-Kossi: Wcześniej miałem różne zajęcia. Od półtora roku jestem barmanem.

-MSE: A żona czym sie zajmuje?
-Kossi: Była kelnerką, ale teraz jest na urlopie wychowawczym. Nasza córeczka ma zaledwie rok i dwa miesiące, więc żona musi się nią zajmować.

-MSE: Da się w Polsce wyżyć z samego grania w piłkę?
-Kossi: Z samego grania nie, dlatego pracuje też w innym zawodzie. W pierwszej lidze może da się wyżyc. W Okęciu, kiedydrużyna grała o wyższe cele, mogłem wyżyć z samego granie, ale teraz w czwartej lidze już nie. W Polsce jest duże bezrobocie i ludzie narzekają. Ale tak naprawdę człowiek, który chce pracować, może znaleść jakąkolwiek robotę i normalnie wyżyć.
 
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce.     Akceptuję.