
Podopieczni trenera Bartkiewicza w ubiegłą sobotę podzielili się punktami z wyżej plasującym się MKS Piaseczno. Przez całe spotkanie goniliśmy wynik, jednak warto docenić fakt, że finalnie udało nam się podtrzymać serię regularnego punktowania. Mecz zakończył się wynikiem 3:3, a dla Mazura bramki zdobywał Zboina, Trochim, a także padł jeden samobój.
Relacja ze spotkania od trenera Bartkiewicza:
„Mecz z Piasecznem rozpoczął się dla nas bardzo pechowo - już w 1. minucie straciliśmy bramkę po indywidualnym błędzie. Zespół mocno to odczuł, co było widoczne w dalszej części spotkania. Patrząc na cały jego przebieg, popełniliśmy zbyt wiele błędów, by myśleć o zwycięstwie.
Trzeba jednak podkreślić determinację i wolę walki drużyny, bo dwukrotnie odrabialiśmy straty i nie odpuściliśmy do samego końca. Takie mecze się zdarzają, bierzemy remis i patrzymy dalej przed siebie.
Przed nami wyjazd do Żyrardowa, gdzie zmierzymy się z Mszczonowem. Zostały trzy kolejki i trzy mecze walki do końca sezonu. Jasno sobie powiedzieliśmy: w każdym z nich chcemy zdobywać punkty. Punkty, które w końcowym rozrachunku mają dać nam utrzymanie.”
MAZUR – MKS Piaseczno 3-3 (2-3)
Gole: 5.Zieliński (sam.,as.Broniszewski), 43.Zboina (Trochim), 81.Trochim (Hulidov) - 1.Rudnicki, 24.Majchrowski, 38.Czarnowski
Mazur: Pietruniak - Broniszewski (73.Mycyk), Hulidov, Kwiatkowski, Krasuski - Malesa (80.Sito), Pudełek (60.Ksionz) - Zboina, Trochim, Papazachariou (64.Rutkowski) - Avu (46.Staluszka)
Sędzia: Filip Pawłowicz (Radom)
Widzów: 130
STATYSTYKI MAZUR-MKS (w nawiasie 1.połowa):
strzały celne: 10-5 (4-4)
strzały niecelne: 7-8 (5-3)
na ofsajdzie: 2-1 (2-0)
rogi: 2-5 (2-1)
żółte kartki: 0-3 (0-0)
podyktowane wolne: 10-12 (4-4)