Są piłkarze, których historię klubu zapisują liczby. Są też tacy, których nie da się opisać statystykami, bo ich największą wartością była obecność. Piotr „Celin” Celiński jest właśnie jednym z nich.
Wychowanek Mazura. Człowiek, który nie przyszedł do tego klubu po swoją historię - on ją tutaj współtworzył. Dorastał razem z Mazurem, zostawiając na boisku zdrowie, charakter i serce.
Nie odstawiał nogi, kiedy trzeba było walczyć. Nie chował się, kiedy trzeba było wziąć odpowiedzialność. Bywał wybuchowy, czasem uparty, ale zawsze był sobą. A w piłce właśnie tacy ludzie budują prawdziwe drużyny.
Dziś kończy się pewien rozdział. Nie dlatego, że klub chciał go zamknąć. Wręcz przeciwnie zarząd rozmawiał z Piotrem i robił wszystko, by został. Tym razem to „Celin” uznał, że nadszedł moment na nowy etap. Postanowił kontynuować przygodę piłkarską w grającym w LO Advicie Wiązowna. W Mazurze takie decyzje szanujemy, nawet jeśli trudno się z nimi pogodzić.
Dziękujemy Ci za lata, których nie da się sprowadzić do liczby meczów. Za to, że byłeś starszym kolegą, wsparciem, głosem w szatni i człowiekiem, który nigdy nie udawał kogoś, kim nie jest. Bo kluby zapamiętuje się dzięki wynikom. Ale to ludzie sprawiają, że chce się do nich wracać.
A Mazur? To nie klub, z którego się odchodzi. To klub, do którego wychowankowie wracają. Dlatego drzwi będą dla Ciebie otwarte - dziś, jutro i za wiele lat.
Piotr to wychowanek Mazura, który zadebiutował w 1.zespole 19.XI.2016 w meczu z Oskarem Przysucha. Barw Mazura bronił przez 10 sezonów.
Wystąpił w 189 oficjalnych meczach. Spędził 12.213 boiskowych minut, obejrzał 76 żółtych i 11 czerwonych kartek. Również jako kapitan. Łącznie zdobył 30 bramek.
W minionym sezonie 2025/26 grał mniej. Wystąpił w 10 meczach jesienią i 1 wiosną - 945 minuty boiskowe, zdobył 1 gola, obejrzał 5 żółtych i 1 czerwoną kartkę.
Powodzenia Celin!
